utwórz użytkownika
Logo
Samodzielny Publiczny Zakład
Opieki Zdrowotnej
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 3 w Rybniku
Wss3_ue_01

Biała Sobota w rybnickim szpitalu. Przyjdź i zbadaj się za darmo!

W najbliższą sobotę (12 czerwca) w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 będzie można skorzystać z darmowych badań w ramach tzw. Białej Soboty. Pielęgniarki i lekarze będą czekać od godz. 11 do godz. 16 na wszystkich zainteresowanych sprawdzeniem swojego stanu zdrowia w pawilonie poradni onkologicznej (na zdjęciu, budynek tuż obok małego parkingu, tzw. 30-minutowego).



 

Wszyscy zainteresowani będą mogli skorzystać z badania EKG, którego wynik zinterpretują lekarze z oddziału kardiologicznego WSS nr 3.
 

- EKG to podstawowa metoda diagnostyki zaburzeń pracy mięśnia sercowego. Po każdym badaniu będzie chwila na rozmowę z pacjentem – wyjaśnimy mu wyniki badania i jeśli zaobserwujemy coś niepokojącego, zakwalifikujemy go do leczenia – wyjaśnia Marcin Osuch, ordynator oddziału kardiologicznego WSS nr 3 w Rybniku.
 

W ramach Białej Soboty będzie także okazja m.in. do zbadania ciśnienia i poziomu cukru. Wszyscy, którzy zdecydują na tego skorzystać z badań, będą mieli także okazję do rozmowy o profilaktyce zdrowotnej. Będą też z nami przedstawiciele Niemedycznego Hospicjum Domowego im. św. Ojca Rafała Kalinowskiego w Rybniku, którzy przybliżą zakres swojej trwającej już od ponad 11 lat działalności.
 

- Chcielibyśmy, aby Biała Sobota stała się u nas imprezą cykliczną. Na pewno będziemy się starali, żeby kolejna planowana na wrzesień oferowała jeszcze szerszy zakres usług zdrowotnych dla mieszkańców – mówi Ewa Fica, dyrektor rybnickiego szpitala.
 



Paczki dla pacjentów - NOWE ZASADY

Informujemy, że od dziś (8 czerwca) wejście do Szpitala od strony Poradni Specjalistycznych ( I piętro) – będzie zamknięte. Dlatego zmieniają się zasady dostarczania paczek dla pacjentów naszego szpitala.

 

Wejście z paczkami – wejście główne do Szpitala (pawilon nr 5)

 

Zaleca się, żeby paczki dla pacjentów (opisane imieniem,nazwiskiem i nazwą oddziału) były dostarczane przed drzwi oddziału przez jedną osobę w godz. 12:00 do 19:00

Zawiadomiony pracownik oddziału (dzwonek/pukanie do drzwi) odbierze paczkę.

 

Pacjenci chodzący mogą osobiście odebrać paczkę przy portierni w pawilonie nr 5 lub przy drzwiach wejściowych do oddziału.

 



Najmłodsi pacjenci naszego szpitala dostali prezenty od Fundacji Polsat



Tegoroczny Dzień Dziecka był w naszym szpitalu szczególnie radosny. Oddział laryngologii dziecięcej odwiedzili bowiem przedstawiciele Fundacji Polsat, którzy wręczyli najmłodszym pacjentom naszego szpitala prezenty! Otrzymało ponad 30 dzieci leczących się na oddziałach laryngologicznym, chirurgii dziecięcej i pediatrycznym. Radosne spotkanie ze Smokiem i jego pomocnikami, było dla naszych pacjentów niesamowitym przeżyciem i sprawiło im wiele radości.
 

Marszałkowski Budżet Obywatelski: Są dwa wnioski dotyczące WSS nr 3 w Rybniku

Zakończył się nabór wniosków w tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego w Województwie Śląskim. Już wiemy, że dwa złożone projekty dotyczą bezpośrednio Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku.

Pierwszy to projekt zagospodarowania terenów zielonych wokół szpitala. Jeśli otrzymamy dofinansowanie powstanie tu całkiem nowa przestrzeń – pełna kwiatów i krzewów. Będzie także kwietna łąka i całkiem nowe ławki, na których będą mogli odetchnąć nasi pacjenci i ich rodziny. Teren ma być oświetlony ekologicznymi lampami LED, do dyspozycji pacjentów będzie też toaleta. Największą atrakcją tego miejsca będzie tężnia solankowa, a także urządzenia rekreacyjno – sportowe.

- To doskonały pomysł, który ma nie tylko przywrócić terenom zielonym wokół szpitala funkcję rekreacyjną, ale także wykorzystać je w procesie leczenia i rehabilitacji – mówi Ewa Fica, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku.

Dodajmy, że w 2019 roku na oddziałach naszej placówki leczonych było 35 577 pacjentów. Z usług medycznych Szpitalnego Oddziału Ratunkowego skorzystało ponad 46 000 mieszkańców regionu rybnickiego. Tak więc gdyby udało się uzyskać finansowanie tego projektu, służyłby on naprawdę dużej grupie osób.

Drugim zgłoszonym projektem jest zakup nowoczesnego ambulansu typu A2 – 9-osobowego z możliwością przewozu osoby niepełnosprawnej w pozycji leżącej na potrzeby transportu sanitarnego pacjentów WSS nr 3 w Rybniku. Podniesie on jakość i dostępność do usług medycznych oraz umożliwi skorzystanie z usług medycznych pacjentom, którzy nie mają możliwości samodzielnego dojazdu do Szpitala.

Liczymy, że projekty uzyskają uznanie komisji. Jeśli tak będzie, liczymy na Waszą pomoc kiedy ruszy głosowanie nad projektami budżetu.

 

Rehabilitacja po COVID-19 także w szpitalu w Rybniku!


11 placówek w naszym województwie będzie realizować program rehabilitacji po chorobie COVID-19. Jest wśród nich Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 3 w Rybniku.


 

Dzięki rehabilitacji pacjenci, który chorowali na COVID-19, znacznie poprawią swoją sprawność oddechową - zwiększą wydolność wysiłkową, krążeniową i szybciej powrócą do pełnej sprawności. Rehabilitacja pozytywnie wpłynie również na ich kondycję psychiczną.

- Staraliśmy się o możliwość realizacji tego programu w Rybniku bo wiemy, że pacjenci tego oczekują. Jesteśmy jedyną placówką w Subregionie Zachodnim Województwa Śląskiego, która będzie prowadzić to świadczenie - mówi Ewa Fica, dyrektor WSS nr 3 w Rybniku.
 

Skierowanie przepustką do programu

Świadczenia rehabilitacji COVID-19 są realizowane na podstawie skierowania. Wystawi je pacjentowi lekarz ubezpieczenia zdrowotnego, po zakończeniu leczenia związanego z chorobą COVID-19.

Do rehabilitacji w trybie stacjonarnym i uzdrowiskowym kwalifikowani są pacjenci, u których:

  • stan funkcjonalny w skali Barthel wynosi od 0 do ≤ 60, 3-9 w skali oceny funkcjonalnej (0-10), z wykorzystaniem oceny siły mięśniowej MRC (0-5), lub

  • spadek saturacji w czasie wysiłku jest powyżej 5% wartości wyjściowej, stan funkcjonalny w skali Barthel wynosi od 0 do ≤ 60, lub

  • występuje zespół słabości nabyty podczas pobytu na OIT (ang. ICUAcquired Weakness), 3-9 w skali oceny funkcjonalnej (0-10), z wykorzystaniem oceny siły mięśniowej MRC (0-5).

WAŻNE!

Aktualnie rehabilitowani pacjenci, osoby zakwalifikowane do rehabilitacji lub, które otrzymały skierowanie na dotychczasowych zasadach (przed 7 maja br.), będą mogły dokończyć rozpoczętą rehabilitację lub rozpocząć ją na dotychczasowych zasadach.
 

Nawet 6 tygodni na powrót do pełni sił

Program gwarantuje od 2 do 6 tygodni kompleksowej rehabilitacji po chorobie COVID-19. Do programu będzie można dołączyć do 6 miesięcy od zakończenia leczenia związanego z COVID-19.

Lekarz podejmie decyzję o skierowaniu pacjenta do programu na podstawie wyników kilku badań:

  • RTG klatki piersiowej z opisem wykonane po zakończeniu leczenia ostrej fazy choroby

  • Aktualna morfologia, OB, CRP (białko ostrej fazy)

  • EKG wykonane po zakończeniu leczenia ostrej fazy choroby COVID-19.

Na jakie świadczenia mogą liczyć pacjenci w trakcie rehabilitacji?

Kompleksowy program rehabilitacji postcovidowej obejmuje m.in.:

  1. kinezyterapię ze szczególnym uwzględnieniem treningu wytrzymałościowego, ćwiczeń oddechowych, ćwiczeń efektywnego kaszlu, ćwiczeń ogólnousprawniających, ćwiczeń na wolnym powietrzu;

  2. opukiwanie i oklepywanie klatki piersiowej, drenaże ułożeniowe;

  3. inhalacje indywidualne (solankowe - haloterapia, mineralne, lekowe) lub okołotężniowe lub nadmorskie albo subterraneoterapia;

  4. terenoterapię, treningi marszowe;

  5. balneoterapię – według indywidualnych wskazań, w tym:

  • wodne kąpiele balneologiczne (o stopniowanej temperaturze), w szczególności kąpiele kwasowęglowe

  • i/lub gazowe kąpiele CO₂

  • i/lub okłady z pasty borowinowej;

  1. masaż – według indywidualnych wskazań;

  2. hydroterapię, fizykoterapię – według indywidualnych wskazań;

  3. treningi relaksacyjne;

  4. edukację zdrowotną i promocję zdrowia, w tym np. naukę prawidłowej techniki używania inhalatorów, eliminację nałogów i innych czynników ryzyka chorób cywilizacyjnych, prozdrowotną zmianę stylu życia;

  5. leczenie dietetyczne – według indywidualnych wskazań;

  6. wspomaganie rehabilitacyjne schorzeń współistniejących.

Rehabilitowany pacjent ma prawo do konsultacji z personelem medycznym oraz może skorzystać z profesjonalnej terapii psychologicznej. Ponadto każda placówka uczestnicząca w programie zapewnia pacjentom badania diagnostyczne, leki i wyroby medyczne, które są niezbędne do uzyskania najlepszych rezultatów programu leczenia.
 

Kiedy będzie wiadomo, że rehabilitacja przynosi efekty?

Przez cały okres rehabilitacji pacjent jest pod opieką lekarską i pielęgniarską. Personel medyczny stałe kontroluje postępy w powrocie pacjenta do pełni sprawności po przebytej chorobie.

O tym, czy pacjent dochodzi do pełni sił dzięki rehabilitacji, decyduje porównanie wyników badań i testów, które przeprowadza się na początku i na zakończenie leczenia.

Mowa o:

  • teście wysiłkowym na początku i na końcu leczenia (test na ergometrze rowerowym lub test na bieżni ruchomej lub test 6-minutowego marszu) z oceną tolerancji wysiłkowej

  • ocenie nasilenia duszności na początku i na końcu leczenia (w skali nMRC)

  • spirometrycznej ocenie czynnościowej układu oddechowego na początku i na końcu leczenia

  • ocenie stanu odżywienia (BMI oraz w skali NRS 2002 lub SGA) na początku i na końcu leczenia

  • ocenie funkcjonalnej (w skali Barthel) na początku i na końcu leczenia.

 

O przyszłości szpitala w rybnickim magistracie


Dziś w rybnickim Urzędzie Miasta odbyło się spotkanie w którym uczestniczyli prezydent Piotr Kuczera, jego zastępca Piotr Masłowski i Ewa Fica, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku. Rozmawiano o bardzo trudnej sytuacji finansowej placówki ale także o jej przyszłości, która została zarysowana w programie naprawczym zaakceptowanym już przez Śląski Urząd Marszałkowski.


 

- Zapewniłam prezydenta, że nie ma planów likwidacji oddziału pediatrii. Taka wiadomość pojawiła się wczoraj. To bzdura, dementuję zdecydowanie. Nie ukrywam jednak, że analizujemy poziom obłożenia łóżek na poszczególnych oddziałach i być może podejmiemy decyzję o zmniejszeniu ilości łóżek na niektórych z nich. Taką decyzję sugerują już zresztą od kilku lat audytorzy badający sytuację w naszej placówce – mówi Ewa Fica, dyrektor WSS nr 3 w Rybniku.


 

- Zapytałem wprost o zamiar likwidacji pediatrii, zostałem zapewniony, że takich planów nie ma. W ramach racjonalizacji ilości łóżek - tu jakieś działania będą podejmowane, ale absolutnie nie możemy mówić o likwidacji pediatrii w Rybniku. Uzyskałem w mojej opinii bardzo jasną deklarację pani dyrektor, że pediatria zostaje w Rybniku – mówi Piotr Kuczera.


 

Dyrektor szpitala zadeklarowała także chęć spotkania radnymi Rady Miasta Rybnika, by szczegółowo przedstawić sytuację finansową i organizacyjną placówki. - Nie mam z tym żadnego problemu. Kilka dni temu zrobiłam to podczas posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Katowicach – mówi Ewa Fica i dodaje: - Rozmawialiśmy też z prezydentem o rozwoju oddziałów onkologii, kardiologii i uruchomieniu oddziały rehabilitacji pocovidowej, które mamy w planach. 


 

Dodajmy, że w programie naprawczym szpitala jest tez mowa o utworzeniu kolejnych poradni, które będą dedykowane oddziałom funkcjonującym w rybnickiej placówce. - To pozwoli, byśmy prowadzili pacjenta od początku do końca. Od momentu pierwszej porady lekarskiej do zakończenia etapu leczenia – mówi dyrektor WSS nr 3 w Rybniku.

 

Posiedzenie WRDS dotyczące sytuacji w rybnickim szpitalu 



Sprawa wypowiedzeń warunków umów o pracę dla personelu Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rybniku zdominowała obrady Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego.

 

Placówka znajduje się w niezwykle trudnej sytuacji finansowej, a jednym z koniecznych rozwiązań są oszczędności. Szpital otrzymuje wsparcie Urzędu Marszałkowskiego, ale skala zadłużenia jest ogromna. Lekarze nie chcą jednak zgodzić się na zmianę warunków pracy. O dialog i rozmowy zaapelował szef śląskiej „Solidarności”, Dominik Kolorz.
 

Sytuacja placówki jest katastrofalna, zaś wysokie wynagrodzenia, w tym gratyfikacje za tzw. „zejścia z dyżurów” potęgują problem. Misję ratowania finansów szpitala powierzono kilka miesięcy temu nowej dyrektor, Ewie Ficy.
 

- Zastałam szpital w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Rok 2020 to wynik finansowy o 33 miliony 800 tys. zł straty – tylko za jeden rok! Na ostatni dzień grudnia krótkoterminowych zobowiązań było na 69 milionów, a długoterminowych na 39 milionów. Mamy również pożyczki, które zostały dużo wcześniej zaciągnięte na prawie 40 milionów złotych. Jeżeli nie będziemy płacić tych rat, to grozi nam zajęcie kontraktu. Mamy również układ ratalny z ZUS pochodzący sprzed moich czasów, bo w tej chwili płacimy normalnie. ZUS to jest 21 milionów do zapłacenia – sygnalizowała dyrektor Ewa Fica już w marcu podczas specjalnej konferencji prasowej.
 

- Pamiętajmy, że nie mówimy o wypowiedzeniach umów o pracę, jak to często jest przedstawiane, a o wypowiedzeniu warunków płacy. To jest wypowiedzenie porozumienia, które zawarły dwa związki zawodowe z byłą dyrektor szpitala. Wypowiedzenia dotyczą tzw. „zejścia z dyżurów”, które były gratyfikowane. Natomiast uchwałą Sądu Najwyższego z 2014 roku jest jednoznaczne stwierdzone, że za „zejście po dyżurze” pobieranie wynagrodzenia jest niezasadne, bo to jest czas, który nie został przepracowany. Takie porozumienie zostało podpisane przez Związek Zawodowy Lekarzy i Anestezjologów w marcu 2018 roku. Z tego porozumienia wynika, że można je wypowiedzieć z okresem jednego miesiąca. My rozłożyliśmy to w czasie, dając np. trzymiesięczny okres  – przypomniała podczas czwartkowej Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego dyrektor szpitala, zaznaczając, że jest gotowa do dialogu i rozmów. Szpital otrzymuje wsparcie, tyle że sytuacja w rybnickiej „trójce” przerasta możliwości budżetowe województwa.
 

– Szpitale są zadłużone ogółem na 203 mln zł. Na pokrycie strat mamy 75 mln zł. Placówka w Rybniku wymaga tej pomocy najbardziej, ale też nie możemy zapominać o innych podległych nam szpitalach – mówiła Izabela Domogała, członek zarządu województwa.
 

- Sytuacja w rybnickim szpitalu jest na pewno trudna. Do tego COVID-19 diametralnie zmienił system opieki zdrowotnej. Szpital w Rybniku otrzymuje wsparcie samorządu województwa. W latach 2018-2020 przekazaliśmy 49,2 mln zł na pokrycie ujemnego wyniku finansowego, 9,7 mln zł na inwestycje. Z funduszy UE pozyskaliśmy 22,4 mln zł – przypomniał marszałek województwa, Jakub Chełstowski.
 

Obecny na obradach WRDS, szef śląskiej „Solidarności” Dominik Kolorz podkreślił, że sytuacja szpitala to nie jest efekt nowych rządów w ciągu ostatnich paru miesięcy, jak mogłyby sugerować niektóre przekazy medialne.
 

– Problemy narastały przez lata i nikt ich nie rozwiązywał. Zimną wodę w kranach i dziurawe kaloryfery pamiętam jeszcze z 2016 roku, bo akurat zdarzyło mi się przebywać na kilka razy na oddziałach szpitala, ale nie w roli związkowego mediatora lecz pacjenta – mówił Kolorz, który z mównicy zaapelował do lekarzy i pielęgniarek, aby usiedli do rozmów z dyrekcją szpitala i wspólnie poszukali rozwiązania.
 

- Skoro wszyscy mówimy jednym głosem, a wspólnym mianownikiem jest dobro pacjenta, liczę na rozsądek. Mam już sygnały, że część lekarzy wycofa się z decyzji o nieprzyjęciu nowych warunków, co wiązałoby się z odejściem z pracy. Apeluję: nie straszmy pacjentów. Problemy tutaj narastały przez lata, a nie przez te kilka miesięcy odkąd tu jestem. Moim obowiązkiem jako dyrektora jest przywrócenie szpitalowi płynności finansowej. Dajmy sobie czas i zaufanie. Mamy program naprawczy, który nie mam wątpliwości, przyniesie dobry skutek. Jeśli naprawdę zależy nam na wspólnym dobru, o przyszłość rybnickiego szpitala będę spokojna – konkluduje Ewa Fica.
 

Pracownicy szpitala, którym zmieniono warunki pracy mają czas na podjęcie decyzji o ich przyjęciu lub odmowie do 30 czerwca.

Źródło: slaskie.pl
 




Czy lekarze szpitala w Rybniku chcą kompromisu? Umówili się na spotkanie i nie przyszli

Nie doszło do spotkania przedstawicieli lekarzy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku, Ewy Ficy, dyrektorki placówki oraz Izabeli Domogały, członka zarządu województwa śląskiego, odpowiadającej za resort ochrony zdrowia. Protestujący lekarze nie przyszli na umówione spotkanie, mimo że wcześniej potwierdzili obecność.
 

Sprawa dotyczy zmian, jakie czekają szpital w ramach realizacji programu naprawczego. Lekarze dostali wypowiedzenia dotychczasowych warunków pracy gwarantujących im wynagrodzenie za tak zwane zejścia po dyżurach, czyli za czas, w którym nie świadczą pracy. - Takie wynagrodzenie jest niezgodne z prawem – podkreśla Ewa Fica powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z 2014 roku. - Parę lat temu wypłacanie tego składnika wynagrodzenia było powszechne, dziś już się go nie stosuje.
 

Dyrektor Ewa Fica podkreśla, że na zaprzestaniu wypłat nienależnych świadczeń pozwoli zaoszczędzić około 1,5 miliona zł rocznie. Dla placówki, której strata własna z ubiegłych lat przekracza 171 mln zł, to znacząca suma.

- Przejęłam szpital w grudniu 2020 roku z długami i stratą finansową mówi. - Nie mogę pozwolić sobie na wypłacanie jednej grupie zawodowej ekstra bonusów. Pozostałe warunki pracy i płacy pozostają bez zmian. Lekarze korzystają ze wszystkich przywilejów, jakie daje praca na etacie – podkreśla. - Niestety, nie trafiają do nich żadne argumenty, domagają się wypłat dodatków za zejścia z dyżurów i grożą odejściem z pracy.
 

45 z 46 lekarzy etatowych złożyło oświadczenie, że nie zgadzają się z zaproponowane przez dyrekcję nowe warunki zatrudnienia. Wysłali je do władz miejskich i wojewódzkich.
 

- Zarząd województwa nie jest stroną w tym sporze, jednak zawsze jesteśmy otwarci na rozmowy – mówi Izabela Domogała, członek zarządu województwa śląskiego. - Kiedy dochodziły do nas sygnały, że lekarze chcą się spotkać i rozmawiać z zarządem, zaprosiłam przedstawicieli zatrudnionych w WSS nr 3 w Rybniku lekarzy oraz panią dyrektor na spotkanie. Kiedy rozmawia się na terenie innym niż własne miejsce pracy, łatwiej powstrzymać emocje i dojść do porozumienia. Szpital jest w bardzo złej kondycji finansowej, a nowe warunki pracy dla lekarzy są jednym z elementów planu naprawczego. Tym bardziej, że wypłacany dodatek za tak zwane zejścia z dyżurów jest niezgodny z prawem. Brak przedstawicieli na dzisiejszym spotkaniu jest dla mnie niezrozumiały.

 



Oświadczenie

W nawiązaniu do wczorajszej publikacji portalu rybnik.com.pl pt. „Parodia! Szpital ma sprzęt do testowania za prawie 1 mln zł. Wysyła próbki do Katowic” na temat braku testów PCR w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku chciałabym wyjaśnić że:
 

- Urządzenie GeneExpert XVI, na które w roku 2020 WSS nr 3 otrzymał środki od Urzędu Miasta Rybnika, obsługuje tylko i wyłącznie JEDEN rodzaj testów dedykowany tej marce.
 

- Na terytorium Polski tylko JEDNA firma zajmuje się dystrybucją testów do urządzenia GeneExpert XVI. Firma ta, w związku z narastającym od listopada 2020 roku zadłużeniem WSS nr 3 w Rybniku za dostarczone wcześniej testy, odmówiła dalszych dostaw.
 

- 15 kwietnia 2021 roku rybnicki szpital spłacił 120 000 złotych zaległości. Mieliśmy nadzieję, że spowoduje to odblokowanie dostaw testów i byliśmy gotowi resztę zaległości wynoszącą 836 000 złotych, spłacić w ratach. Firma zażądała jednak natychmiastowej spłaty całości zadłużenia, na co w chwili obecnej WSS nr 3 nie posiada środków. W efekcie szpital pozostał z urządzeniem i bez testów, które to urządzenie może obsługiwać. Dodam też, że firma ta wiele razy odmawiała udziału w ogłaszanych przez WSS nr 3 postępowaniach przetargowych.
 

- Jeśli chodzi o kwestię płatności za testy poruszaną przez anonimowych lekarzy we wspomnianym artykule – fakt, są one refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Tak więc szpital musi je zakupić z własnego budżetu i oczekiwać na przekazanie środków z refundacji. W przypadku firm dostarczających leki sytuacja wygląda tak, że akceptują one i rozumieją fakt późniejszego terminu płatności związanego z dynamiką przepływu środków pomiędzy NFZ i szpitalem - zgadzają bądź na układ ratalny, bądź opóźnienie terminu płatności. W przypadku firmy dostarczającej testy do urządzenia GeneExpert XVI od pewnego czasu takiego zrozumienia nie było.
 

- W chwili obecnej proces testowania pacjentów zapewnia nam firma Gyncentrum z Katowic. Do szpitala dotarło też 300 testów antygenowych, które zostały tu skierowane za pośrednictwem Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach z Agencji Rezerw Materiałowych. Oznacza to, że pacjenci naszego szpitala są w pełni zabezpieczeni.
 

- Dla każdego kto zajmował się zarządzaniem oczywiste jest, że mając w bilansie bieżącym 21 000 000 złotych zobowiązań wymagalnych (a tyle miał na dzień 20.04.2021 WSS nr 3 w Rybniku), w pierwszej kolejności regulować należy zobowiązania zabezpieczone układami ratalnymi (w wypadku opóźnień mogą zostać zerwane) i te grożące zablokowaniem konta szpitala. W przypadku naszej placówki takie zobowiązania pochodzą sprzed kilku lat. Dodam, że jednym z większych układów ratalnych w zarządzanej przeze mnie placówce jest ten z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, gdzie zaległości wynoszą 16 000 000 złotych. Od trzech miesięcy zadłużenie wobec ZUS się nie powiększa – płacimy na czas zarówno ratę układu jak i zobowiązania bieżące.
 

- Chciałabym, abyśmy wszyscy spojrzeli na sytuację finansową rybnickiego szpitala rozsądnie i zrozumieli skalę problemów, z którymi codziennie mierzy się WSS nr 3. Wszyscy, czyli pracownicy (w tym lekarze) WSS nr 3, przedstawiciele samorządu, parlamentarzyści regionu rybnickiego i dziennikarze, którym powinno także leżeć na sercu bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego.
 

Dlatego powtarzam raz jeszcze – musimy wszyscy wziąć na siebie odpowiedzialność za placówkę, która dziś tak naprawdę nie ma płynności finansowej. Ma natomiast wielkie zobowiązania wobec pacjentów. I one powinny być dla nas najważniejsze.
 

Ewa Fica

Dyrektor WSS nr 3 w Rybniku

 



Lekarz, który pokochał góry


 

Rozmowa z dr. Andrzejem Plutą, anastezjologiem i ordynatorem Oddziału Intensywnej Terapii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku


 

Kiedy Pan zaczął chodzić po górach?

W liceum. Zacząłem oczywiście w Beskidach. Zdobywałem krok po kroku wszystkie górskie odznaki PTTK – brązowe, srebrne i złote. Co ciekawe, wówczas chodził ze mną po górach Marian Kuczera, który dziś jest ordynatorem pierwszego Oddziału Chorób Wewnętrznych w rybnickim szpitalu. Potem na studiach ruszyłem w Tatry, zarówno te polskie jak i słowackie. Wszedłem na wszystkie najważniejsze szczyty tego pasma górskiego z Gerlachem na czele. Kiedy w 1986 roku pojawiła się możliwość wyjazdu z grupą PTTK w Himalaje nie zastanawiałem się ani chwili. Tam szliśmy w rejon Makalu – ciekawostką był fakt, że był on wcześniej zamknięty dla turystów. To był pierwszy rok, kiedy można było się tam dostać. Doszliśmy wtedy na wysokość 6300 metrów, co w porównaniu z doświadczeniami z Tatr, było bardzo dużą wysokością.
 

Biorąc pod uwagę, że Gerlach ma 2655 metrów, to była chyba całkiem inna wspinaczka…

Tak. Podam przykład - w Tatrach jak płynie rzeka trzeba zejść 100 metrów w dół i potem 100 w górę. A na Makalu w takiej sytuacji jest 500 metrów w dół i 500 w górę żeby przejść przez jakiś most, kładkę, czy czasami bród (śmiech).
 

A jak wyglądała wtedy organizacja takiego wyjazdu? Dziś to nie problem ale sądzę, że w 1986 roku było to zdecydowanie trudniejsze wyzwanie.

Wszystko organizowaliśmy sami. Z Polski wzięliśmy konserwy, makaron i zupy w proszku które zresztą sami robiliśmy, bo przecież nie było wówczas w Polsce tak popularnych dziś zupek instant. Na miejscu kupiliśmy tylko ryż i benzynę do maszynek podgrzewających posiłek. Na miejscu wynajęliśmy też ludzi, którzy dźwigali nam cały sprzęt.
 

Jak to się odbywa?

Przede wszystkim musieliśmy zdobyć dolary, żeby im zapłacić. Z Polski wyjechaliśmy mając 10 dolarów w kieszeni, bo taki był oficjalny przydział. Każdy z nas wziął trochę kryształów, jakąś butelkę whisky które na miejscu sprzedaliśmy. Wówczas mogliśmy wynająć pottersów, czyli miejscowych którzy pomagali nam w czasie wyprawy. Nie należy mylić ich z Szerpami – ci drudzy chodzą tylko na bardzo duże wysokości. A pottersi zaprowadzili nas na miejsce, a wracaliśmy już sami, każdy z nas z plecakiem ważącym około 25 kilogramów.
 

Dziś pottersów można wynająć nawet przez internet, a wtedy jak to wyglądało?

Po prostu wchodziliśmy do wioski i musieliśmy odwiedzić starszego, czyli człowieka który tą wioską rządził. On wskazywał osoby, które miały z nami iść. Pamiętam, że z nami szła nawet jedna kobieta co było ewenementem, bo kobiety raczej nie wynajmowały się do noszenia. Oczywiście biorąc pod uwagę niewielką ilość dolarów musieliśmy się targować o cenę usługi. Ostatecznie stanęło na sumie dwóch czy trzech dolarów za dzień wędrówki. Dla porównania dodam, że dziś pottersi biorą 50, a nawet 100 dolarów za jeden dzień pracy.
 

Ile zajęła wam droga na wysokość 6300 metrów?

Wchodziliśmy 14 dni, na miejscu spędziliśmy trzy dni. Powrót zajął nam 10 dni.
 

Czy ta wysokość wymaga już aklimatyzacji?

Tak, pierwsze objawy choroby wysokościowej można zaobserwować już na wysokości 3500 metrów. Nie wymaga co prawda tlenu - jest on wskazany od 7000 metrów.
 

Gdyby mógł Pan wyjaśnić jak przebiega choroba wysokościowa?

Najpierw pojawia się ból głowy lub wymioty, potem duszności wynikające z obrzęku płuc. Najbardziej niebezpiecznym objawem jest obrzęk mózgu – wtedy zaczyna się majaczenie i utrata przytomności. Ja spotkałem się kilka razy z taki objawami u ludzi chodzących po górach. Najczęściej jedynym ratunkiem dla nich jest jak najszybsze sprowadzenie ich na dół. Oczywiście jest Dexaven, Atropina czy Adrenalina – można je podawać w najtrudniejszych przypadkach, ale w zasadzie stuprocentowym ratunkiem jest tylko jak najszybsze zejście na dół.
 

Czyli wysokie góry zaczęły się od Makalu. A co było potem?

Alpy. Jeden z pracowników Urzędu Miasta w Rybniku organizował wyjazdy i ja się z nimi zabierałem. Zresztą w Alpy jeździłem potem bardzo często – tam jest 48 szczytów o wysokości przekraczającej 4000 metrów, ja zdobyłem 11 z nich. Tych najważniejszych m.in. Mount Blanc, Dufourspitze, Dom de Mischabel czy Matterhorn. Ten ostatni był zresztą jedną z najtrudniejszych gór na jakie się wspinałem. Szedłem na niego dwa razy – raz musiałem się cofnąć, bo nie daliśmy rady wejść na szczyt przed godziną 14. Jest taka zasada, że jeśli nie dasz rady tego zrobić przed tą godziną, lepiej wrócić, bo mogłoby się to wiązać z koniecznością spędzenia nocy na wysokości przekraczającej 3000 metrów. To bardzo niebezpieczne nawet latem. Za drugim razem mi się udało i powiem Panu, że wejście na Matterhorn jest łatwiejsze niż zejście. To bardzo stroma góra, tak naprawdę ze szczytu widać schronisko na dole.
 

I to było najtrudniejsze Pana wejście na szczyt?

Było trudne, ale jeszcze trudniejszym przeżyciem było siedem godzin błądzenia na Gerlachu. To było jeszcze w czasach mojej młodości (śmiech). Ale zszedłem sam bez pomocy tatrzańskich służb ratunkowych.
 

Na ilu kontynentach się Pan wspinał?

Na wszystkich prócz Antarktydy i Ameryki Północnej. W tej drugiej byłem, ale się nie wspinałem. Bardzo ciekawy szlak robiłem za to w Peru – Cordillera Blanka. Szlak bardzo trudny, szliśmy razem z kolegą i przewodnikiem przez 15 dni. Całkiem sami, spotykaliśmy tylko pojedynczych pasterzy. To przepiękny szlak, który pokonaliśmy idąc według mapy, bo nawet ten przewodnik nie znał drogi. Pokonaliśmy 13 przełęczy powyżej 4000 metrów – najwyższa z nich miała 5300 metrów nad poziomem morza.
 

Jak Pan się przygotowuje do tych wyjazdów pod względem kondycyjnym?

W szpitalu biegam po schodach, bo oddział mam na poziomie zerowym, a dyżurkę na trzecim (śmiech). Świetny trening! Zresztą ja raczej na co dzień jestem aktywnym człowiekiem – dużo jeżdżę na rowerze, bardzo lubię narty.
 

A jak żona reaguje na Pana pasję? Z tego co słyszę, są to często wyprawy trwające kilka tygodni…

Cóż, po prostu kiedy wracam jedziemy na dwa tygodnie nad morze (śmiech).


 




Oświadczenie ws. szczepień poza kolejnością w WSS nr 3 w Rybniku

Dnia 7 kwietnia dotarła do mnie informacja,
że jeden z lekarzy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 jednoosobowo podjął decyzję o szczepieniu przeciwko COVID-19 osób z rodzin pracowników naszej placówki. Wyjaśniam - były to osoby nie ujęte w harmonogramie szczepień, a więc nie powinny na tym etapie przyjmować szczepionki.


Natychmiast skontaktowałam się ze wspomnianym lekarzem i nakazałam mu przerwanie tego procederu. O sytuacji powiadomiony został Śląski Urząd Marszałkowski, Urząd Wojewódzki w Katowicach, a także Narodowy Fundusz Zdrowia.


Niedopuszczalne jest bowiem łamanie zasad Narodowego Programu Szczepień i tworzenie grupy uprzywilejowanej, która może przyjąć szczepionkę poza obowiązującym harmonogramem. To najzwyczajniej w świecie nieuczciwe tym bardziej, że lista zainteresowanych jest długa i czekają oni na swoją kolej czasami nawet kilka tygodni.


Nie przekonuje mnie tłumaczenie lekarza który twierdzi, że podjął taką decyzję „by szczepionka się nie zmarnowała”. W czwartek 8 kwietnia, czyli dzień po przerwaniu tego procederu udało się bowiem powiadomić i zaszczepić dodatkowe osoby, które były ujęte w kalendarzu szczepień populacyjnych.


Pozostaje mi tylko przeprosić naszych pacjentów za to co się stało i zapewnić, że w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku nie będzie miejsca na takie naganne praktyki. Dodam, że wobec lekarza zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe – pracują już nad tym nasi prawnicy.
 

Ewa Fica

dyrektor WSS nr 3 w Rybniku

 


Ruszył nabór wniosków do III edycji Marszałkowskiego Budżetu Obywatelskiego

Rusza III edycja Marszałkowskiego Budżetu Obywatelskiego. Mieszkańcy województwa śląskiego, ponownie jak w poprzednich edycjach, będą mieli do dyspozycji 10 milionów złotych. Środki przeznaczone na realizację zadań w ramach MBO podzielone są na dwie pule: EKO (5 mln zł) oraz REGIO (5 mln zł).
 

W ramach puli EKO mogą być zgłaszane zadania spełniające łącznie poniższe warunki:

1. mają dominujący charakter ekologiczny;

2. wpływają na poprawę środowiska naturalnego;

3. służą rozwojowi całego Województwa.
 

W ramach puli REGIO bez zmian pozostaje podział oraz liczba grup powiatów. Mieszkańcy będą mogli zgłaszać zadania o różnym charakterze, mieszczące się w granicach zadań własnych województwa.
 

Środki dla poszczególnych podregionów zostały, zgodnie z uchwałą Zarządu Województwa Śląskiego, podzielone w następujący sposób:

  • Podregion nr 1 – powiaty: bielski, cieszyński, żywiecki oraz miasto na prawach powiatu Bielsko-Biała: 15% (750 000 zł),

  • Podregion nr 2 – powiaty: bieruńsko-lędziński, pszczyński oraz miasta na prawach powiatu: Katowice, Mysłowice, Tychy: 15% (750 000 zł);

  • Podregion nr 3 – powiaty: mikołowski, raciborski, rybnicki, wodzisławski oraz miasta na prawach powiatu: Jastrzębie Zdrój, Rybnik, Żory: 16% (800 000 zł);

  • Podregion nr 4 – powiaty: gliwicki, lubliniecki, tarnogórski oraz miasta na prawach powiatu: Bytom, Gliwice: 15% (750 000 zł);

  • Podregion nr 5 – miasta na prawach powiatu: Chorzów, Piekary Śląskie, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie, Świętochłowice, Zabrze: 13% (650 000 zł);

  • Podregion nr 6 – powiaty: częstochowski, kłobucki, myszkowski oraz miasto na prawach powiatu Częstochowa: 11% (550 000 zł);

  • Podregion nr 7 – powiaty: będziński, zawierciański oraz miasta na prawach powiatu: Dąbrowa Górnicza, Jaworzno, Sosnowiec: 15% (750 000 zł).

Szacunkowa wartość zadań zgłaszanych przez mieszkańców województwa w ramach MBO:

1) w przypadku zadań w puli EKO nie będzie mogła być niższa niż 100 000 zł, ale nie wyższa niż 25% dostępnych w puli EKO środków;

2) w przypadku zadań w puli REGIO nie będzie mogła być niższa niż 20 000 zł, ale nie wyższa niż 50% dostępnych w puli REGIO środków dla danego podregionu.

Poza powyższymi wprowadzono również inne zmiany mające charakter porządkowy dotychczasowych regulacji prawnych.
 

Aby zgłosić zadanie należy wypełnić formularz za pomocą generatora eBO, który jest dostępny na stronie bo.slaskie.pl w zakładce Zgłoś zadanie. Następnie wydrukowany i podpisany formularz należy dostarczyć (pocztą, osobiście lub za pośrednictwem Elektronicznej Skrzynki Podawczej) do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego (lub jednostek zamiejscowych w Częstochowie i Bielsku-Białej) wraz z listą poparcia oraz, w przypadku zadań inwestycyjnych lub infrastrukturalnych, oryginałem zgody władającego obiektem lub terenem na realizację zadania.
 

Nabór wniosków, zgodnie z przyjętym przez Zarząd Województwa Śląskiego harmonogramem, trwa do 16 maja.
 

Zachęcamy do śledzenia strony internetowej bo.slaskie.pl, gdzie znajdziecie Państwo wszystkie niezbędne informacje dotyczące Marszałkowskiego Budżetu Obywatelskiego.

 


Funkcjonowanie kardiologii w rybnickim szpitalu niezagrożone

Nie spełniły się czarne wizje mówiące o tym, że oddział kardiologiczny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 od kwietnia przestanie funkcjonować, a pacjenci zostaną bez opieki. Po serii rozmów lekarzy tego oddziału z dyrekcją placówki doszło do porozumienia.
 

- Zostaje z nami cały zespół kardiologii. Bardzo się cieszę i jednocześnie dziękuję im za profesjonalne podejście do rozmów. Czuliśmy na sobie dużą odpowiedzialność, bo w czasie pandemii leczymy przecież pacjentów z całego regionu – przekonuje Ewa Fica, dyrektor WSS nr 3 i dodaje: - Teraz wszyscy mogą być spokojni. Leczymy dalej.
 

Na kardiologii zmieni się tylko jedno – ordynatorem oddziału będzie dr Marcin Szozda. Od 1 kwietnia zastąpi on na tym stanowisku dr. Wojciecha Kreisa.
 

- Nowemu ordynatorowi życzę wielu sukcesów w pracy i nie mam wątpliwości, że to doskonały wybór. Zresztą wynika on ze wskazania lekarzy pracujących na tym oddziale, bo to oni wybrali go na to stanowisko. Natomiast doktorowi Kreisowi bardzo dziękuję za dotychczasową pracę w naszym szpitalu – mówi Ewa Fica.
 

Dodajmy, że rybnicka kardiologia od początku 2021 roku przyjęła około 380 pacjentów, wykonano 300 zabiegów. Na oddziale jest 28 łóżek, a o pacjentów dba 20 pielęgniarek i oddziałowa. W pracowni hemodynamiki pracują dodatkowo cztery pielęgniarki i tyle samo techników.

 

 
 

Dziękujemy firmie GAMA z Żor za pyszny i zdrowy prezent!



Wspaniale, że w tych trudnych czasach możemy liczyć na pomoc przyjaciół i dobrych ludzi. We wtorek (24 marca) pod naszym szpitalem pojawili się przedstawiciele firmy GAMA z Żor, którzy z myślą o pacjentach Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku przekazali 8 000 jabłek, a także po 8 000 naturalnych jogurtów i kefirów.

- Bardzo mocno dziękujemy za pomoc i wsparcie. Dar trafił już na wszystkie oddziały placówki i uzupełni codzienne posiłki naszych pacjentów - mówi Ewa Fica, dyrektor WSS nr 3 w Rybniku.
 

Nasza pediatria wciąż zadziwia i zachwyca!

Na tym oddziale dzieci przebywają średnio zaledwie 3,5 dnia. Skąd taki wynik?

- Taką mamy filozofię. Kiedy mały pacjent zdrowieje i może bezpiecznie opuścić szpital, to lepiej żeby wrócił do domu. Wyniki leczenia np. 8 dni antybiotykiem podawanym dożylnie, czy leczenia sekwencyjnego: 4 dni dożylnie a kolejne 4 dni doustnie są porównywalne. Nie ma więc powodu aby przedłużać hospitalizację poza konieczne minimum – mówi dr Katarzyna Musioł, kierownik rybnickiej pediatrii.
 

Dr Musioł (na zdjęciu z Bartoszem Demczukiem z Kabaretu Młodych Panów i Fundacji Piątka, która pomogła w remoncie pediatrii) przekonuje, że w leczeniu równie ważny jak kwestie medyczne jest czynnik psychologiczny. - Pobyt w szpitalu zawsze, szczególnie dla dzieci, wiąże się ze stresem – mówi i dodaje: - W czasie pandemii koronawirusa krótki okres leczenia szpitalnego zmniejsza również ryzyko zakażenia, co jest szczególnie istotne. Warto dodać, że od początku pandemii żadne dziecko nie zaraziło się koronawirusem podczas hospitalizacji na naszym oddziale. Bardzo dbamy o bezpieczeństwo naszych pacjentów.
 

Oddział pediatryczny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 znajduje się na szóstym piętrze. To 20 pięknie odremontowanych w 2019 roku sal (każda z własnym węzłem sanitarnym), w których jest 28 łózek. Podzielony jest na blok dla dzieci małych i dużych. - To niezwykle komfortowa sytuacja, bo mamy sale 1–2 łóżkowe. Umożliwia to leczenie dzieci z infekcjami oraz równolegle prowadzenie na innych salach diagnostyki – wylicza dr Musioł.
 

W styczniu i lutym obłożenie oddziału wynosiło blisko 50 procent. W salach przebywają mali pacjenci z mamą lub tatą, co pozwala im się poczuć nieco pewniej w szpitalnym otoczeniu. Pacjenci i ich rodziny mają do dyspozycji także kuchnię i świetlicę. W „Galerii na 6 piętrze” przed pandemią bardzo często odbywały się wystawy prac plastycznych uczniów rybnickich szkół, przedszkoli. - Nie działamy w próżni. Ta galeria, to wyraz więzi naszego oddziału z miastem i regionem – przekonuje Katarzyna Musioł.
 

Dziś każde przyjęcie rozpoczyna się od wykonania wymazu zarówno u rodzica jak i dziecka. Potem można rozpocząć leczenie. - W ciągu ostatnich trzech lat wypracowaliśmy w naszym zespole pielęgniarsko-lekarskim wiele procedur, które usprawniają diagnostykę – wyjaśnia dr Musioł. - Po remoncie, dzięki dobroczyńcom fundacji „mAli Wspaniali” – czyli mieszkańcom naszego regionu, dysponujemy kilkoma specjalistycznymi urządzeniami i aparatami, które bardzo nam w leczeniu dzieci pomagają.
 

- Pracuję ze wspaniałym zespołem. Wszyscy: lekarze, pielęgniarki, pani sprzątające czy pani w sekretariacie wkładają dużo serca w swoja pracę – podkreśla dr Musioł. - Cieszą nas bardzo pozytywne opinie na temat naszego oddziału. To one sprawiają, że możemy leczyć dzieci nie tylko z Rybnika, ale i z całego regionu.

 

Czy wiesz że…
 

Na rybnickiej pediatrii istnieje możliwość przeprowadzenia konsultacji onkologa i hematologa dziecięcego, alergologa, chirurga dziecięcego, laryngologa, neurologa i psychiatry dziecięcego. Dla pacjentów dostępne są także porady doradcy laktacyjnego oraz okulisty i dermatologa.

Zdjęcie: Aleksander Król / Dziennik Zachodni

 

Czek dla naszego szpitala od Lasów Państwowych. Dziękujemy!


 

Czek o wartości ponad 100 tysięcy złotych na ręce Ewy Ficy, dyrektor szpitala w Rybniku, przekazał w poniedziałek Józef Kubica, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach, dziękując medykom za zaangażowanie m.in. w walce z COVID19.

- Kwota 100 700 złotych zostanie przeznaczona na aparat do znieczulenia, który będzie służył wszystkim pacjentom. To sprzęt dla nas niezbędny. Każda najmniejsza pomoc jeśli chodzi o sprzęt jest mile widziana. Bardzo dziękuję panu dyrektorowi i panom ministrom, że mieliście na względzie ten szpital, tą społeczność – mówiła Ewa Fica, dyrektor WSS nr 3 w Rybniku.
 

Wiceminister Sprawiedliwości Michał Woś, tłumaczył, że Lasy Państwowe przekazują pieniądze szpitalom w całej Polsce.

- Od roku trwa pandemia, i to wtedy miałem tą przyjemność - będąc ministrem środowiska - wydać takie dyspozycje, by Lasy Państwowe, pieniądze przekazywały szpitalom. Ciesze się, że pan minister Edward Siarka, który jest pełnomocnikiem rządu ds. leśnictwa i łowiectwa, podtrzymuje tę tradycję i szpitale otrzymują wsparcie. Cieszę się, że ta kwota trafia do naszego szpitala w Rybniku. Mam tę przyjemność być członkiem rady społecznej szpitala, tym bardziej przyłączam się do podziękowań dla ministra i dyrektora regionalnego Lasów Państwowych - mówił Michał Woś.

 

Kapelanem szpitalnym jest się przez całą dobę
 

Rozmowa z księdzem Markiem Jarząbkiem, pełniącym posługę kapelana w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku

 

 

Jak się zostaje kapelanem szpitalnym?

U mnie sprawa była prosta – zgłosiłem chęć podjęcia tej posługi i biskup się do niej przychylił. Zresztą już w Seminarium Duchownym mieliśmy praktyki w szpitalu. Od tego momentu wiedziałem, że chcę być blisko ludzi chorych i cierpiących. Poza tym w moim przypadku było to też powołanie osobiste, bo urodziłem się 11 lutego, czyli w święto Matki Bożej Lourdes, która jest patronką chorych. Pan Bóg miał chyba wobec mnie bardzo konkretne plany, bo w domu moich rodziców wisiał też obraz z jej podobizną. I tak trwam w kapłaństwie od 25 lat, a od 2003 roku jestem kapelanem szpitalnym w Rybniku.

 

Rolą kapelana jest chyba nie tylko posługa duchowa, ale czasami zwyczajna rozmowa…

Oczywiście. Najważniejsze jest towarzyszenie ludziom w trudnym momencie życia, pomoc w przezywaniu choroby i cierpieniu. W takich momentach zadajemy sobie bardzo dużo trudnych pytań. Właśnie rozmowa o której pan mówi, może pomóc w znalezieniu na nie odpowiedzi. Całkiem niedawno spowiadałem w szpitalu młodą dziewczynę, która przyszła pożegnać swoją umierającą mamę. Potem jeszcze długo modliliśmy się razem i rozmawialiśmy. Sama powiedziała potem, że bardzo jej to pomogło. Ja nie jestem lekarzem, nie zmienię przebiegu choroby, nie jestem w stanie przerwać cierpienia, które dotyka pacjentów. Nie namówię nikogo do akceptacji trudnej sytuacji w jakiej się znalazł. Mogę jednak pomóc w przerobieniu emocji, które jej towarzyszą. A w sytuacjach ostatecznych poprowadzić człowieka do Jezusa.

 

Opowiedział ksiądz historię z której wynika, że pomaga nie tylko chorym, ale i rodzinom. To częste przypadki?

Tak, bo przecież rodzina także cierpi kiedy zagrożone jest zdrowie czy życie bliskiej osoby. Powiem więcej – bardzo często spowiadam pracowników szpitala i pomagam im radzić sobie z problemami w ich trudnej i odpowiedzialnej pracy. Teraz w czasach pandemii na niedzielnej mszy świętej o godzinie siódmej rano są w zasadzie tylko pracownicy personelu dla których prowadzę też rekolekcje wielkopostne. A rodziny pacjentów często dzwonią do mnie i proszą, żeby na przykład podczas podawania komunii świętej szepnąć ich bliskiemu do ucha słowa wsparcia i miłości. To wspaniałe chwile bo mam poczucie, że moja posługa ma wielki sens.

 

Był ksiądz na oddziale COVID-owym?

Tak, po raz pierwszy w kwietniu 2020 roku. Zadano mi pytanie: „Czy chce ksiądz tam iść? Nie boi się? I przyznam szczerze, że na początku był lęk, ale to są przecież moi parafianie, ludzie potrzebujący wsparcia. Nawet kilka razy wolontaryjnie pomagałem w podawaniu posiłków chorym – pacjenci nawet nie wiedzieli, że człowiek w tym kombinezonie to ksiądz.

 

Teraz w czasach obostrzeń epidemicznych nie ma chyba możliwości codziennej komunii świętej w szpitalach?

I właśnie to jest to, za czym najbardziej tęsknię. Ja wiem, że wielu pacjentom jest to bardzo potrzebne. Dlatego rozmawiałem już o tym z dyrektor szpitala – chciałbym codziennie zrobić pełny obchód szpitala, a minimum to dla mnie udzielenie komunii świętej wszystkim chętnym pacjentom w sobotę i niedzielę. Z nadzieją wszyscy czekamy na poprawę sytuacji epidemicznej, by działać rozsądnie.

 

Rybnicki szpital jest ogromną placówką. Ile trwa obchód wszystkich sal szpitalnych?

Poranny to minimum 3,5 godziny. W niedzielę pomagają wolontaryjnie przeszkoleni szafarze, mogę liczyć również na pomoc wolontariuszy ze Wspólnoty Jezusa Miłosiernego, czy Legionu Maryi, którzy pomagają chorym dostać się do kaplicy na codzienną mszę świętą. Ta pomoc jest niezwykle cenna dla mnie zwłaszcza w niedzielę, bo tego dnia odprawiam też w kaplicy trzy msze święte, ale i pacjentów, którzy mówią wprost, że tęsknią za Komunią św, i mszą świętą. Wystarczy powiedzieć, że co roku w szpitalu rozdaje się prawie 100 tysięcy Komunii świętych.

 

Wygląda na to, że praca kapelana szpitalnego to zajęcie na pełny etat…

Tak, choć oczywiście jestem tez do dyspozycji parafii, uczę tez religii w szkole. Praca z dziećmi jest takim powiewem optymizmu i radości, bo w szpitalu codziennie obcuję z cierpieniem i śmiercią. Zawsze mam przy sobie telefon komórkowy. Przez całą dobę. Jeśli w środku nocy dowiem się, że komuś jest potrzebne ostatnie namaszczenie, a zdarza się, że po prostu rozmowa przyjeżdżam. Jestem po to, żeby służyć ludziom - staram się to robić z miłością i poświęceniem. I jestem w tej służbie bardzo szczęśliwy.

 

 



Gdzie jest Pępek Świata? Okazuje się, że w naszym szpitalu

Od sześciu lat w rybnickiej placówce działa bowiem bezpłatna szkoła rodzenia o tej nazwie. Projekt od początku koordynuje Angela Marszolik (na zdjęciu) wraz zespołem sześciu położnych, Pani Angela przekonuje, że zapotrzebowanie na ich działalność jest nieustannie bardzo duże.

 

- Zaczynaliśmy w grupach liczących 7 – 8 par. W roku przewijało się przez „Pępek Świata” około 270 par – wyjaśnia.
 

Zajęcia w szkole rodzenia działającej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 można rozpocząć po zakończeniu 25 tygodnia ciąży. W czasach pandemii koronawirusa zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu – we wtorki i czwartki i zostały ograniczone do czterech par.
 

- Nas też obowiązuje reżim sanitarny choć nie ukrywam, że tęsknimy już do normalności. Przed pandemią działaliśmy pięć razy w tygodniu, bo zapotrzebowanie na naszą pracę jest duże – wyjaśnia Angela Marszolik.
 

Atutem „Pępka Świata” jest to, że zajęcia prowadzone są bezpłatnie. I fakt, że jest to szkoła przyszpitalna – przyszłe mamy poznają np. personel medyczny, który potem spotkają w pionie ginekologiczno – położniczym. - To powoduje, że kiedy nadejdzie czas porodu czują się bezpiecznie. W końcu nabierają do nas zaufania już w trakcie zajęć szkoły rodzenia – Angela Marszolik.
 

Co więcej, przyszłe mamy mają okazję już wcześniej poznać oddział ginekologiczno – położniczy i trakt porodowy. Kiedyś na żywo, teraz z powodu zagrożenia epidemicznego oglądają go w trakcie projekcji wideo.
 

„Pępek Świata” oferuje też przyszłym mamom warsztaty i spotkania ze specjalistami np. fizjoterapeutką uro-ginekologiczną, czy osobą zajmującą się rehabilitacją dziecięcą. Są tez lekcje chustowania, które od kilku lat podbija świat.
 

Ciekawostką jest tzw. weekendowa szkoła rodzenia w pigułce. To coś dla ciężarnych dla których zabrakło miejsc w tradycyjnej szkole lub po prostu nie mogą uczestniczyć w zajęciach w ciągu tygodnia.
 

- Najlepszą oceną naszej pracy jest to, że panie do nas wracają. Bardzo często przy kolejnym porodzie znów zgłaszają się na zajęcia „Pępka Świata”. To znaczy, że dobrze wykonujemy naszą pracę – mówi pani Angela.

 

Ważne

Chcesz się skontaktować ze Szkołą Rodzenia „Pępek Świata”?

 

Zadzwoń - tel. 530 681 029

Możesz też nawiązać kontakt poprzez profil szkoły na FB: www.facebook.com/wssszkolarodzenia. Tam też znajdziesz wiele materiałów na temat działalności szkoły, filmów i zdjęć, które pomogą Ci podjąć decyzję.

 

TYLKO FAKTY: ABC parkowania przy WSS nr 3

Ze zdziwieniem przeczytaliśmy kilka dni temu w jednym z ogólnopolskich dzienników, że nasi pacjenci są... zmuszani do uiszczania opłaty parkingowej w wysokości 6 złotych za godzinę. Dlatego chcieliśmy wyjaśnić jak działa system parkingowy przy naszej placówce i rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące cen.

Na tak zwanym dużym parkingu parkowania kształtują się następująco:
- Pierwsze 15 minut - postój gratis.
- Postój do trzech godzin to wydatek 5 zł (w tym początkowe 15 minut).
- Każda kolejna rozpoczęta godzina podwyższy nasz rachunek o 2 zł.
Możliwe jest także wykupienie abonamentu miesięcznego dla pacjentów, odwiedzających lub tych osób, które korzystają z poradni usytuowanych w naszym szpitalu. Koszt takiej karty to 40 złotych.
Na terenie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 funkcjonuje też tzw. parking 30-minutowy. Zlokalizowany jest tuż obok dużego parkingu - jest niewielki i przeznaczony przede wszystkim dla tych, którzy np. przywożą osoby korzystające z zabiegów rehabilitacyjnych.

W tym przypadku ceny parkowania kształtują się tak:
- Pierwsze 30 minut - gratis.
- Każda rozpoczęta godzina - 6 zł (wlicza się tu także pierwsze 30 minut).
Pamiętajcie o tym wybierając miejsce w którym chcecie zostawić samochód na czas załatwienia swoich spraw w naszej placówce. Oba parkingi dzieli bowiem zaledwie kilkanaście metrów, a Wy macie wybór!


 

Dla pacjentów



INFORMACJA W SPRAWIE ZASAD ODWIEDZIN W ODDZIAŁACH SZPITALNYCH W OKRESIE PANDEMII KORONAWIRUSA


 

W związku z utrzymującym się zagrożeniem epidemicznym związanym z Koronawirusem, w celu poprawy bezpieczeństwa pacjentów i personelu w Szpitalu:

1)      Wprowadza się zakaz odwiedzin w szpitalu. W przypadku nagłego pogorszenia stanu zdrowia pacjenta Ordynator /Kierownik oddziału lub lekarz dyżurny może wyrazić zgodę na krótkotrwałe odwiedziny przez jednego członka rodziny.

2)      Pacjent może kontaktować się na zewnątrz wyłącznie drogą telefoniczną.

3)      Rzeczy osobiste pacjenta należy zredukować do minimum – przedmioty przechowywać w szafce przyłóżkowej.

4)      Pacjent ma możliwość otrzymania paczki z zewnątrz za pośrednictwem personelu szpitala. Paczka powinna być podpisana imieniem i nazwiskiem pacjenta i nazwą oddziału.

5)      Wprowadza się zakaz samodzielnego opuszczania oddziału.

6)      Zabrania się siadania na łóżkach innych pacjentów i łóżkach wolnych jak również odwiedzania pacjentów na innych salach.

7)      Ogranicza się udzielanie komunii świętej chorym w salach. W razie potrzeby kontakt z Kapelanem umożliwiają pielęgniarki/położne.

8)      Zawiesza się prawo do dodatkowej opieki sprawowanej przez osoby bliskie.

 Dodatkowo informujemy, iż Pacjenci przebywający w Szpitalu mają obowiązek przestrzegania zasad wynikających z przepisów prawa oraz ujętych w regulaminach organizacyjnych oddziałów. Ponadto pacjentom zaleca się:

1)      przebywanie w wyznaczonych salach, korzystanie tylko z wyznaczonej łazienki i toalety,

2)      unikanie bliskiego kontaktu twarzą w twarz z innymi chorymi,

3)      w czasie rozmowy z personelem pacjent zobowiązany jest do założenia maseczki,

4)      przestrzeganie zasad higieny osobistej – należy często myć i dezynfekować ręce,

5)      unikania spożywania pokarmów otrzymanych z zewnątrz, nie wolno dzielić się posiłkami z innymi chorymi,

6)      podczas kaszlu należy zasłaniać usta i nos jednorazową chusteczką, oraz po każdym jej użyciu zdezynfekować ręce.

 


 

Globe_tile_icon
Szpital on-line

Możesz korzystać z rezerwacji on-line.

Załóż konto na portalu,
wybierz poradnię
i zarezerwuj wizytę przez Internet!

Pointer_tile_icon
Jak nas znaleźć

SPZOZ
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 3
ul. Energetyków 46, 44-200 Rybnik

tel.: 32-42-91-251
fax.: 32-42-28-272
email: szpital@szpital.rybnik.pl